środa, 9 października 2013

Maślankowa pianka


Jak zrobić "coś" z niczego? W dodatku bardzo smaczne "coś"?
Kiedy w lodówce zostaje tylko maślanka i winogrona z działki teściowej - można zrobić fajny deser ;)
Poszukałam u wujka Google, który zasypał mnie masą przepisów - między innymi - tym u Olgi Smile. Dziękuję :)


Składniki
0,5 l maślanki
cukier do smaku
1/4 szklanki gorącego mleka
1 łyżka żelatyny
owoce - u mnie winogrona

Żelatynę rozpuściłam w mleku i odstawiłam do schłodzenia. Maślankę ubiłam mikserem aż mocno się spieniła, dodałam 3 łyżki cukru (spróbujcie - i dodajcie go tyle, żeby smak wam odpowiadał), zmiksowałam,  dodałam żelatynę i jeszcze raz bardzo dokładnie wymieszałam całość - żeby nie było grudek.  Do salaterek wrzuciłam umyte i wypestkowane winogrona, zalałam maślanką i wstawiłam deser do lodówki na 3 godziny. 

Pycha!



3 komentarze: